We wtorek, 7 lutego, w Polsce ukazał się najnowszy album Gotye. Dzięki popularności singla "Somebody That I Used To Know", ten krążek stał się jedną z najbardziej oczekiwanych premier ostatnich tygodni. Sprawdź materiał ze studia nagrań.
Aktualności
Gotye - ktoś, kogo wreszcie poznaliśmy
Zobacz film dokumentujący prace nad albumem "Making Mirrors"
Gotye - Ktoś, kogo wreszcie poznaliśmy
Czy to nowy kawałek Stinga? Takie pytanie można było jeszcze do niedawna usłyszeć w związku z utworem "Somebody That I Used To Know". Można było, ale dzisiaj już raczej nikt go nie zada. Teraz już wszyscy wiedzą, że to nie Sting, a Gotye, do niedawna jedna z najbardziej tajemniczych osobowości w show-binzesie.
Gotye urodził się jako Wouter De Backer w 1980 roku w belgijskiej Brugii. Nie zabawił tam jednak zbyt długo, bo już po dwóch latach wraz z rodziną przeniósł się do Melbourne w Australii. Gotye (francuska wymowa jego imienia) już od najmłodszych lat przejawiał zdolności muzyczne, a szczególnie upodobał sobie pianino oraz perkusję. Prowadząc różne eksperymenty muzyczne przełom przyszedł w 2001 roku, kiedy to otrzymał od sąsiada kolekcję płyt winylowych. Prezent miał dodatkowy ładunek emocjonalny, gdyż płyty zbierała przez całe życie małżonka sąsiada, która zmarła tydzień wcześniej. Zanim powstała trzecia płyta artysty nagrał dwa albumy "Boardface" (2001 – 2004) oraz "Like Drawing Blood". Międzynarodową sławę przyniósł mu dopiero krążek "Making Mirrors" z, uwaga, 2010 roku.
Popularność Gotye rozpoczęła się w Internecie. Najpierw na jego twórczość zwrócili uwagę blogerzy, później był youtube i ponad 4 miliony odtworzeń teledysku do utworu "Somebody That I Used To Know". Za sprawą tej kompozycji Gotye został obwołany mieszanką młodego Stinga i Petera Gabriela, lecz na płycie "Making Mirrors" prezentuje zaskakujące, na pewno wielowymiarowe rozwiązania wokalne. Gotye rozpięty jest między alternatywą a ambitnym popem. Często pada też porównanie do Petera Gabriela, który również zaczynał jako perkusista, by z czasem już jako frontman Genesis skierować tą grupę w stronę przebojowego pop-rocka.
Swój trzeci album Gotye ulepił z sampli ze starych winyli, etnicznych dźwięków, retro-soulowych wokali ( "In Your Light", "I Feel Better"), synthpopu z lat 80 i eksperymentalnych brzmień (ksylofon, autoharfa, omnichord, diapason), w których można znaleźć echa twórczości Porcupine Tree (w "Smoke And Mirrors" Gotye przypomina nieco Stevena Wilsona). Szczególnie druga część płyty (z naciskiem na "State Of The Art" czy rozmarzone, ambientowe "Don't Worry, We'll Be Watching You") pokazuje, że Gotye wcale nie mierzy w listy przebojów. Całość jednak całkiem zgrabnie się klei w jedną całość.
Czy tego chciał, czy nie, Gotye stał się międzynarodową gwiazdą, a sława którą zdobył dzięki singlowi "Somebody That I Used To Know" na pewno będzie miała wpływ na sprzedaż płyty "Making Mirrors". która niemal z dwuletnim opóźnieniem dotarła do Polski. Ciężko będzie jednak na płycie znaleźć drugi utwór podobny do singla, tak przebojowy i jasny w swoim przekazie. Czy to świadczy o tym, że płyta jest zła i niegodna polecenia? Naszym zdaniem wprost przeciwnie.
Zobacz teledysk do utworu "Bronte", drugiego singla z płyty "Making Mirrors"
Posłuchaj utworów Gotye między innymi w stacjach:
Więcej stacji, w których możesz posłuchać utworów Gotye znajdziesz na stronie profilu artysty.
Polecamy także:
Rocznica urodzin króla reggae
Ekstrawagancki występ Madonny
Już wkrótce będzie najbogatszy
Grammy - najlepsza piosenka dance



